Ariana | WS | Blogger | X X

sobota, 12 marca 2016

Bardzo długi bieg - Mishka Shubaly

Tytuł : Bardzo długi bieg
Tytuł oryginalny : The long run
Autor : Mishka Shubaly
Data wydania : 23 października 2014
Wydawnictwo : Galaktyka
Liczba stron : 144
Cena z okładki : 24,90

" Chcesz wiedzieć, co się dzieje, gdy trzydziestoletni alkoholik bez kondycji, za to ze skłonnością do narkotyków, zasmakuje w bieganiu? Przeczytaj tę książkę.
W "Bardzo długim biegu" Mishka Shubaly soczystym, dosadnym językiem opisuje swoje przegrane młodzieńcze lata. „Alkohol – pisze – jest uniwersalnym usprawiedliwieniem: jeśli go nadużywasz, zaczynasz sobie nim tłumaczyć każdy problem”. A problemów miał Shubaly niemało: wstręt do samego siebie, skłonność do autodestrukcji i pogarda dla trzeźwości (która kojarzyła mu się tylko z prześladującymi go lękami, udręką i nieznośną nudą). Gdy autor przypadkiem odkrywa, że bieganie pozwala ujarzmić demony skuteczniej niż burbon z górnej półki, stopniowo odwraca się od dotychczasowego życia i staje się kimś, kim nigdy być nie chciał: biegaczem... I to w dodatku biegaczem ultra. Jeśli bieganie potraktować jako substytut uzależnień, to według niego jest to „najokropniejszy, najbardziej nieznośny i najmniej ekscytujący spośród wszystkich nałogów”.

Shubaly zachwyca pod wieloma względami: w jego rozbrajających metaforach picie alkoholu jawi się jako prawdziwa, choć nieodwzajemniona miłość; głębia autoanalizy może rywalizować z dokonaniami Thoreau, a barwność relacji nawet prozaicznym sprawom nadaje wysublimowany sens. Co więcej, Shubaly jest do bólu uparty, a zarazem zdolny do zmian. Jest nihilistą, ale poszukującym. Chodząca sprzeczność, dla której warto spędzić czas nad tą książką. – Paul Diamond " 

Na początku trzeba zaznaczyć , że jest to książka o uzależnieniach. Jeśli nie jesteście fanami takich właśnie książek to niestety nie bierzcie się za tą książkę bo tam na każdej stronie jest wspomniany alkohol czy narkotyki. 

Książka opowiada o losach autora. Tak bo to autor jest naszym bohaterem i opowiada o swoich przeżyciach. Historia jest głównie o długiej drodze którą bohater musiał przejść aby pokonać swoje dwa główne nałogi. Tak Mishka był alkoholikiem i narkomanem. Nie wyobrażał sobie życia bez wódki czy mocniejszego alkoholu. Gdy nie miał narkotyków brał leki na receptę albo podkradał je swoim bliskim. Z tego wszystkiego postanowił wyjść przerzucając się na sport. Zaczął biegać i biegał bardzo dużo. Wspierała go jego partnerka z którą wiązał wiele planów ale niestety nie wyszło kobieta odeszła. Ale on się nie poddał. Walczył dalej i wygrał. 

Książka naprawdę mi się spodobała , ja lubię takie klimaty. Sama zaczęłam biegać i uprawiać sport dlatego wiem jakie to jest wyczerpujące i ile silnej woli trzeba w to wsadzić aby nie rzucić swoich marzeń na pierwszym lepszym zakręcie. Ale niestety to trzeba napisać. Książka nie jest najwybitniejsza nie wnosi tak naprawdę nic do naszego życia. Jest krótka i szybko się ją czyta. Niestety jest w niej dużo niespójności co trochę przeszkadza w czytaniu. Taka trochę trudniejsza książka na wieczór przy herbacie pod kocem.  Mimo wszystko polecam się z nią zapoznać. 

Za możliwość przeczytania tej pozycji dziękuje wydawnictwu Galaktyka !



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz