Ariana | WS | Blogger | X X

sobota, 31 grudnia 2016

Latarnia umarłych - Leszek Herman

Tytuł : Latarnia umarłych 
Autor : Leszek Herman 
Wydawnictwo : Muza
Data wydania : 23 listopada 2016
Liczba stron : 600
Egzemplarz : recenzencki 

" Akcja "Latarni umarłych" rozgrywa się w rok po wydarzeniach opisanych w "Sedinum – wiadomość z podziemi". Troje młodych ludzi – Paulina, Igor i Johann – zostaje ponownie wplątanych w sensacyjne śledztwo, tym razem dotyczące pewnego morderstwa.
Dawno, dawno temu, w pewnym małym miasteczku nad samym morzem, w starym średniowiecznym zamczysku rodzi się chłopiec, który niedługo potem zostaje królem całej Skandynawii, a w ówczesnej Europie jest nazywany Cesarzem Północy.

Mijają wieki. Rok 1941. Mroźną listopadową porą, w samo południe, nieopodal miasta dochodzi do potężnej eksplozji, która kładzie pokotem wszystkie drzewa i wybija szyby w oknach w całej okolicy. Fala uderzeniowa odczuwalna jest w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, a w pewnej starej kaplicy zapada się posadzka. 

Blisko osiemdziesiąt lat później pewnego wiosennego dnia do redakcji popularnego, szczecińskiego dziennika przychodzi wiadomość od pewnego staruszka. W jego kolejnych listach nieprawdopodobne wspomnienia i sensacyjne szczegóły przeplatają się z urojeniami z czasów wojennych. Zajmująca się tym tematem dziennikarka Paulina Weber zaczyna wątpić w zdrowie psychiczne nadawcy. Gdy w ostatnim liście zdradza on, że od wielu lat ukrywa zakopane w piwnicy zwłoki, jest już tego pewna… 

Pozostawione przez niego stare dokumenty z wolna zaczynają jednak odsłaniać mroczne wydarzenia, które za czasów drugiej wojny światowej rozegrały się w sennej, nadmorskiej scenerii... "

Dzisiaj recenzja wyjątkowa bo w naprawdę wyjątkowy dzień. Ostatni dzień roku 2016 i ostatnia recenzja na moim blogu. Oczywiście w 2017 wracam ze zdwojoną siłą. Sama książka przybliża nam piękny krajobraz nadmorskiej scenerii. I zabiera nas w niesamowitą podróż nie tylko po czasach współczesnych ale też trochę po czasach II wojny światowej. 

Książka bardzo dobrze napisana , styl autora jest bardzo dobry i przyjemny. Podziwiam go za to , że przy takim natłoku wątków które sam stworzył nie pogubił się i nie zanudził czytelnika. 

Książka jest wydana w nietypowym formacie i do tego liczy aż 600 stron dlatego nie sposób się w niej odnaleźć i przeczytać ją w jeden dzień. Ale styl autora nie pozwala nam jej odłożyć , gdyż jest to powieść która czyta się dosłownie jednym tchem. Ja po Nowym Roku na pewno kupię pierwszą część tej historii bo chce zobaczyć co tam się działo i czy autor również mnie zaskoczy. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz