Gdy sięgnęłam po „Red Lies”, oczekiwałam romansu z pazurem i dostałam coś znacznie bardziej elektryzującego. Historia Caliente Hamilton kobiety ambitnej, chcącej więcej niż rola senatorowej żony - od pierwszych stron wciąga napięciem. Gdy odkrywa zdradę męża tuż przed wyborami, jej życie wali się w pył, ale właśnie wtedy pojawia się Xander Weston młodszy, tajemniczy, z własnym planem. Chemia, żar, intryga: romans, który raz po raz zaskakuje.
Autorka zręcznie balansuje między światem polityki a emocjonalnym chaosie między skandalem a intymnością. Wątki drugoplanowe bracia Weston, relacje rodzinne, lojalności przynoszą dodatkową głębię i napędzają fabułę, choć czasem wydawało mi się, że zbyt szybko idą do przodu. Nie zawsze wszystko jest logiczne, ale sztuka Balickiej polega na tym, że emocje często nadrabiają drobne zgrzyty - serce zastyga, gdy bohaterów dzieli tajemnica, strach i pragnienie.
To powieść, która bawi, podburza i zostawia ślad. Tempo momentami zwalnia, by dać oddech, ale potem wraca z energią. Mimo pewnych potknięć w narracji, „Red Lies” to romans z pazurem, z bohaterką, którą chce się wspierać, i z mężczyzną, którego trudno zapomnieć.
⭐ Ocena: 7,5 / 10 ognisty, porywający romans z elementami dramatu i polityki. Idealny dla tych, którzy kochają emocje i dużo napięcia w relacjach.

Nie przepadam za romansami. W ogóle w ostatnich latach czytam mało powieści. Wolę reportaże, bo są bliższe prawdziwemu życiu.
OdpowiedzUsuńDla każdego coś innego, też nie przepadam za romansami, ale w końcu i one odgrywają dużą rolę w prawdziwym życiu, lubię zaglądać w mroczną naturę człowieka, a ktoś inny przyglądać się rodzącej się miłości. Izabela Bookendorfina
UsuńDawno nie czytałam żadnego romansu, ale te elementy polityki jakoś mnie zniechęcają do ściągnięcia po tym tytułu.
OdpowiedzUsuńCzasami mam ochotę na taki romans z pazurem.
OdpowiedzUsuńMyślę że wciągająca lektura sie szykuje stanowiąca fajną odskocznię po całym dniu
OdpowiedzUsuńCiekawie czyta się o emocjach w relacjach, czasem odnosimy je do własnej sytuacji
OdpowiedzUsuńA niekiedy wypełniamy wolną przestrzeń przeżyć w naszym życiu, kiedy czegoś nam brakuje, albo wiedzie nas ciekawość jakby to było, gdybyśmy wybrali inny scenariusz naszego losu. Izabela Bookendorfina
UsuńCiekawy wątek, kiedy kobieta nie zadawała się byciem czyjąś żoną … :)
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, że pomysł na scenariusz zdarzeń zaczerpnięty z prawdziwego życia, ileż takich życiowych zdrad w sferze prawdziwej polityki, a odkrywanych właśnie tuż przed wyborami. Izabela Bookendorfina
OdpowiedzUsuńDobra lektura dla przebojowych kobiet. Polecę ją koleżance.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się, że zwracasz uwagę na podwójny rytm powieści.
OdpowiedzUsuńWarto mieć pod ręką taką książkę, która zaskoczy fabułą a przy okazji rozpali emocje.
OdpowiedzUsuńCzasem lubię, kiedy polityka miesza się z fikcją literacka
OdpowiedzUsuń