Ariana | WS | Blogger | X X

czwartek, 12 grudnia 2019

Gdyby ocean nosił twoje imię - Tehereh Mafi

Tytuł: Gdyby ocean nosił twoje imię
Tytuł oryginalny: A Very Large Expanse of Sea
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: We need YA
Data wydania: 30.10.2019
Liczba stron: 320
Egzemplarz: recenzencki


"Bycie inną nie musi oznaczać bycia gorszą. Ale świat nie jest idealny i Shirin naprawdę nie ma łatwego życia. Minęło kilkanaście miesięcy od głośnego zamachu z 11 września. To wyjątkowo burzliwy czas zwłaszcza dla szesnastoletniej muzułmanki, która nie zgadza się na to, co zgotował jej los. Shirin doskonale wie, jak okropni mogą być ludzie. Jest zmęczona agresywnymi spojrzeniami, poniżającymi komentarzami, nawet przemocą fizyczną, które spotykają ją ze względu na hidżab. Z każdym dniem bardziej zamyka się w sobie i coraz silniej oddaje muzyce i tańcowi."

"Gdyby ocean nosił twoje imię" to książka, o której ja słyszałam bardzo wiele jeszcze przed polską premierą. Jest to książka, którą planowałam przeczytać po angielsku, bo Karolina z @come.book tak mocno polecała i zachwalała tę pozycję. Jednak, gdy dowiedziałam się o polskiej premierze, postanowiłam poczekać i dać szansę tej pozycji w naszym języku. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że naprawdę rozumiem, dlaczego ta książka zbiera takie pozytywne opinie. Tahereh Mafi znana jest ze swojej serii "Dotyk Julii". Ja co prawda czytałam tylko pierwszy tom, ale teraz chętnie wrócę do niego jeszcze raz. Jednak dzisiaj chce wam opowiedzieć o nowości od We need YA, czyli "Gdyby ocean nosił twoje imię". 

Shirin to młoda dziewczyna, która wbrew całemu światu, nie postanawia stracić swojego JA. Od dziecka mieszka w Stanach Zjednoczonych, to tutaj jest jej dom. Jednak wielu ludzi tego nie rozumie. Młodą Muzułmanką, która na co dzień nosi Hidżab to nie lada sensacja. Ludzie ją wyzywają, obrażają, a nawet trochę się jej boją. W szkole nie ma przyjaciół, ludzie wytykają ją palcami, przez co Shirin zatraca się w muzyce i tańcu, który daje jej chwilę zapomnienia. Gdy poznaje Oceana, nie chce dopuścić chłopaka do siebie na tyle blisko, aby nie odkrył co tak naprawdę dzieje się w jej głowie. Boi się również, że ludzie zaczęliby ich oceniać, a chłopak nie wytrzymałby presji otoczenia i złamał jej serce. Dlatego to ona odchodzi, a wszystkie swoje myśli przelewa na papier i zamyka w swoim pamiętniku na zawsze. Jednak co się stanie, gdy te myśli trafią w ręce chłopaka, który za wszelką cenę chce ją poznać? 

Książka jest w stanie złamać serce nie jednemu czytelnikowi. Pokazuje co dzieje się w życiu Shirin, jak jest dyskryminowana, poniżana tylko dlatego, że nie chce przestać nosić Hidżabu. To ile rasistów jest na świecie, mnie przeraża. Dlaczego ludzie chcą krzywdzić innego człowieka, ze względu na wygląd, pochodzenie. Przecież każdy ma prawo żyć w spokoju. Jest to niestety bardzo często spotykany przypadek. Ludzie nie rozumieją kultury muzułmanek. Oceniają ich na postawie tego, co słyszeli. Jednak najbardziej mnie boli fakt, że media pokazują tylko te straszne rzeczy z udziałem tej wiary. A przecież na każdym świecie są źli ludzie, jednak nie można oceniać ich w taki sposób, bo przecież w Polsce też mamy zabójców, gwałcicieli. Ale czy nie ma wśród nas dobrych ludzi, czy ktoś nas wyzywa i mówi podłe rzeczy? Dlatego, jeśli macie ochotę to polecam, zapoznać się z tą książką, bo porusza ona naprawdę ciężkie tematy w książce skierowanej dla młodzieży. A jeśli czytaliście to dajcie znać co sądzicie o tej książce. 
"Nie miało znaczenia, że byłam tak samo wstrząśnięta jak wszyscy; nikt nie wierzył w mój żal. Ludzie, których nigdy wcześniej nie znałam, nagle oskarżali mnie o zabójstwo. Obcy ludzie wrzeszczeli na ulicy, w szkole, w sklepie, na stacji paliw, w restauracji, żebym wracała do domu, z powrotem do Afganistanu, ty pieprząca wielbłądy terrorystko. Chciałam im powiedzieć, że mój dom jest przecznicę dalej. Że nigdy nie byłam w Afganistanie. Że tylko raz w życiu widziałam wielbłąda, w czasie wycieczki do Kanady, a wielbłąd był zdecydowanie milszy od ludzi, których poznałam." 


28 komentarzy:

  1. Mam książkę na półce i niedługo zabieram się za lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, bo byłam ciekawa, co nowego Mafi wymyśliła - jednak to nie mój typ historii. Dotyk Julii mi się podobał, ale tego typu książki jak ta do mnie nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam Mafi ani jej twórczości. Swoją drogą ma ciekawe imię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z pewnością ta książka porusza ważne tematy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka i tytuł ciekawe. Muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie zaintrygowała. Muszę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chcę przeczytać tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej autorki. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać, zapisze ją sobie na liście "do przeczytania". :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo zaciekawiłaś mnie recenzją ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przeczytam tą ksiażkę, widać ze porusza ważny temat

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka zwraca na siebie uwagę oryginalną okładką. Z przyjemnością zapoznam się z tą historią bo coś czuję że może mi się mocno spodobać

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszyscy o tej książce duzo mówią, czy też piszą, ale mnie ona osobiście nie przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że mogłaby mi się spodobać :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. No wydaje mi się że książka mogłaby mi się bardzo spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam oraz nie wiem czy będę mieć okazję czytać ale myślę że mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie raz i nie dwa, widziałam tą książkę. Wiele osób ja poleca, ale sama osobiście po nią nie sięgnę. Nie przekonuje mnie do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś nie przemawia za mną tak książka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka nie do końca mnie do siebie przekonała. Motyw trochę oklepany. Czytałam wiele książek o bardzo zbliżonej tematyce.

    OdpowiedzUsuń
  19. To moja lektura na nowy rok. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hm... nie wiem co myśleć. Z jednej strony zachęcasz, z drugiej nie mam na nią ochoty!

    OdpowiedzUsuń
  21. A dla mnie to nowość i cieszę się, że trafiłam na jej recenzję u Ciebie, bo ominęłoby mnie coś naprawdę czytelniczo ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ogromny szał na nią sprawił że kupiłam ocean i jeju już chce ją przeczytać. Mam nadzieję że się nie zawiodę

    OdpowiedzUsuń
  23. Dużo dobrego słyszałam o tej książce

    OdpowiedzUsuń
  24. Ile ludzi tyle opini na jej temat

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam bardzo dużo dobrego. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś miałam przyjemność poznać twórczość tej autorki. Może nie była idealna, ale dobrze spędziłam przy niej czas, dlatego ten tytuł też przykuł moją uwagę. I może nie przed premierą w Polsce (bo czytanie po angielsku by mi nie wyszło), ale jednak jej reklama okazała się skuteczna. Muszę ją kiedyś nabyć. Książkę, nie reklamę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Prawda jest taka, że cały świat skręca ze swoim światopoglądem w prawo, a to, co dzieje się w państwie ISIS i szerzący się terroryzm, w niczym nie pomagają. I raczej się to wszystko nie uspokoi w najbliższej przyszłości, a dojdzie do eskalacji konfliktu nawet na ulicach miast w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  28. Na "Dotyk Julii" czaje sie już jakiś czas. Mam ją w planach czytelniczych. Za to ta bardziej do mnie przemawia. Dlatego mam zamiar ją przeczytać. Kinga

    OdpowiedzUsuń