Tytuł: KrucyfiksTytuł oryginalny: The Crucifix Killer
Autor: Chris Carter
Cykl: Robert Hunter
Tom: 1
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 23.05.2022
Liczba stron: 424
Egzemplarz: własny
W głębi parku narodowego Los Angeles National Forest, w opuszczonej chacie, policjanci odkrywają zwłoki młodej kobiety. Przed śmiercią ofiarę okrutnie torturowano, a na koniec przywiązano ją za nadgarstki do dwóch równolegle ustawionych drewnianych pali. Kolana kobiety dotykały ziemi, jak podczas modlitwy, a na jej karku morderca zostawił podpis: tajemniczy symbol podwójnego krzyża. Ten sam, którego kilka lat wcześniej używał seryjny morderca ochrzczony przez media Krucyfiksem. Problem w tym, że przed dwoma laty go złapano i stracono... Czy to możliwe, by naśladowca dotarł do szczegółów starej zbrodni, znanych tylko wąskiej grupie pracujących przy dochodzeniu policjantów? A może skazano wówczas niewłaściwego człowieka? Pracujący przy tamtym śledztwie detektyw Robert Hunter nigdy nie był przekonany, że udało się złapać prawdziwego mordercę. Kiedy więc pewnego dnia odbiera telefon i słyszy ten sam, znajomy i zniekształcony specjalnymi urządzeniami, głos, czuje, że koszmar sprzed dwóch lat odżywa na nowo, ze zdwojoną siłą. A morderca znów próbuje go wciągnąć w swoją chorą grę.
O książkach Chrisa Cartera słyszę już wiele lat. Jednak dopiero teraz w ręce wpadł mi pierwszy tom serii o Robercie Hunterze. Postanowiłam dać jej szansę i sprawdzić, dlaczego przez tyle lat ludzie wychwalają te książki.
W książce poznajemy detektywa Roberta Huntera oraz jego początkującego partnera Carlosa Garcie. Mężczyźni tropią okrutnego i sadystycznego mordercę, który w brutalny sposób zabił młodą kobietę. Została ona przywiązana do drewnianych słupków, naga oraz pozbawiona całej skóry z twarzy. Jednak nie to jest najgorsze, na jej szyi zostaje wyryty symbol podwójnego krzyża. Detektywi szybko zdają sobie sprawę z tego, że znają ten symbol. Podwójny krzyż był symbolem seryjnego mordercy znanego światu jako Krucyfiks. Jednak nie jest to do końca możliwe, ponieważ 2 lata temu policja złapała Krucyfiksa, skazała na karę śmierci. Jednak dowody z tych zbrodni nigdy nie zostały opublikowane, dlatego wszyscy zdają sobie sprawę, że morderca jest dalej na wolności i bawi się z nimi w jakąś chorą grę.
"Krucyfiks" to książka, która jest bardzo brutalnie napisana. Miejsca zbrodni, które mamy okazję poznać są naprawdę dopracowane bardzo dobrze, a i opisy mogą przyprawić o niepokój oraz mdłości. Czytając drugi tom, mogę śmiało stwierdzić, że ta brutalność to będzie norma w książkach tego autora. Jak wiecie, ja lubię czytać książki pokolei, jednak wydaje mi się, że jeśli chodzi o ten cykl, można śmiało zacząć swoją przygodę od dowolnego tomu, nie ma tutaj za dużo wątków, których człowiek nie był, by wstanie rozszyfrować.
Książka wciąga już od pierwszego zdania, a czym dalej w las jest jeszcze lepiej. Główny bohater był od początku kimś komu bardzo kibicowałam, jednak z czasem zdałam sobie prawdę, że jego postać jest bardzo mocno przesadzona. Jestem prawie pewna, że każdy, kto czytałam ten tytuł zgodzi się ze mną w tym temacie. Robert nie tylko był cudownym dzieckiem, jest również przystojny, czarujący i pewny swojego zdania, że nie daje wielu osobą dojść do głosu.
Książkę mimo kilku niedociągnięć czytało mi się naprawdę dobrze. Nie mogłam się od niej oderwać czytałam, gdy tylko miałam czas, a jeśli akurat sprzątałam to słuchałam tej historii na słuchawkach. Dlatego, jeśli lubisz książki o seryjnych mordercach, dobrze opisane morderstwa z nutką brutalności, dobre thrillery to ta książka jest właśnie dla ciebie. Mimo pewnych niedociągnięć to uważam, że jest to świetny debiut autora i ja na pewno sięgnę po resztę książek z tej serii.
"Złapanie mordercy uśmierza ból, ale nie jest w stanie wymazać z pamięci tego, co widziałeś."